Odzyskiwanie danych z uszkodzonego HD z uzyciem linuxa - prosba o pokierowanie procesem. :)

Patrzysz na archiwalną wersję wątku "Odzyskiwanie danych z uszkodzonego HD z uzyciem linuxa - prosba o pokierowanie procesem. :)" z forum pl.comp.os.linux



andy_k - 1 Wrz 2004, 10:51
Witam!

Chcialbym sprobowac uzyc linuxa do odzyskania danych z HD, ktory to dysk jest
najprawdopodobniej uszkodzony mechanicznie (stuki oraz przyspiesznie i
zwalnianie obrotow talerzy). Swoja droga zawsze sie zastanawiam czy jednak
tego typu objawy nie moga tez byc powodowane przez elektronike, ktora
sfiksowala (jesli elektronika sie uszkodzi w taki sposob, ze zle steruje
silnikiem krokowym glowic i silnikiem na ktorym sa talerze to wtedy glowica
moglaby latac bez sensu, a talerze to przyspieszac to zwalniac, w zaleznosci
od sygnalu jaki przyjdzie z elektroniki do silnika?).
W kazdym badz razie dotychczasowe proby pod winda xp zakonczyly sie
ostatecznie w wiekszosci niepowodzeniem. A mianowicie dysk w ogole nie jest
widziany przez BIOS (dlaczego gdy mechanika pada to dysk przestaje tez byc
widoczny dla systemu czy biosu? Elektronika powinna dalej wykazywac, ze dysk
jest?) oraz tylko czasami byl widoczny w windzie i nawet gdy byl widoczny to
tylko raz sie udalo wyswietlic cala zawartosc dysku. Wowczas udalo sie tez
skopiowac troche danych, ale zaledwie 60 MB. Niektorych plikow nie mogl
odczytac (zawsze tych samych), w pewnym jednak momencie po ktoryms mocnym,
glosnym uderzeniu glowicy talerze przestaly sie krecic i dysk zniknal z
systemu. Po ponownym wlaczeniu kompa dysk znowu tak jak poprzednio
rachitycznie zaczal sie jednak krecic, ale tylko raz udalo sie uwidocznic go w
systemie, nie udalo sie jednak wyswietlic jego zawartosci, a pozniej nie udalo
sie tez nawet uwidocznic go w sytemie pomimo kilkunastu prob.
Moze w linuxie by sie udalo?
Jak sie do tego zabrac? Zamierzalem skorzystac z jakiejs jednodyskietkowej
dystrybucji linuxa do tego celu (moze jest jakas specjalna do odzyskiwania
danych, ktora moglibyscie polecic?) i z jej uzyciem sprobowac dostac sie do
tego dysku i przekopiowac co sie da na inny dysk (ale tak zeby nie nadpisac
danych, ktore juz sie na docelowym dysku znajduja). Prosilbym o podanie krok
po kroku co by trzeba zrobic. Zakladam, ze najlepiej poleceniem dd, ale nigdy
wczesniej go nie uzywalem w ten sposob, wiec bedzie to dla mnie nowosc.
Znam linuxa jako plain user, a nie superuser, wiec bym prosil o opis w miare
dokladny co z tymi dyskami po kolei robic, czy trzeba je mountowac czy nie i
jak; jak sprawdzic czy linux je widzi; w jaki sposob skopiowac dane; czy gdy
glowice nie beda mogly czegos odczytac to linux automatycznie pominie te czesc
danych, ale pomimo tego reszta bedzie zapisana poprawnie itp. itd. Czy tego
typu zapis kopiowanych danych bylby mozliwy na dysk w windzianym formacie
NTFS, czy musi do byc dysk w FAT32?

andy




K.Ingram - 1 Wrz 2004, 17:32

Witam!

Chcialbym sprobowac uzyc linuxa do odzyskania danych z HD, ktory to dysk jest



<cut

typu zapis kopiowanych danych bylby mozliwy na dysk w windzianym formacie
NTFS, czy musi do byc dysk w FAT32?

andy



Andy,

Najprwdopodobniej szwankuje w twoim dysku mechanika a nie elektronika.
Zanim zaczniez cudowac na poziomie systemowym - sprobuj starego
harcerskiego sposobu:
1. Zaopatrz sie w drugi taki sam dysk (zeby dokonac kopii 1 do 1) lub w
jakikolwiek inny dysk jako drugi w systemie - gdzie bedziesz mogl
przerzucic najwazniejsze dla ciebie dane i rzeczy z dysku uszkodzonego.
Sprobuj najpierw
2. Zaopatrz sie w szczelna plastikowa torebke do ktorej wsadz uszkodzony
dysk.
3. Wsadz drania do zamrazarki (torba musi byc szczelna zeby ci sie
wilgoc do srodka nie dostala) na 2 do 3 godzin
4. Wyjmij go i predziutko podlacz do kompa.
5. Zbutuj system z tego dysku.
6. Masz od 30 minut do 1 godziny (w zaleznosci od rodzaju uszkodzenia)
na prace dysku - zanim sie nagrzeje i znowu przestanie dzialac..

Opis tej metody (u mnie zadzialalo z 80GB Maxtorem) znajdzisz w googlach
- tyle ze anglojezycznych...

Bsrgds,
kingram



andy_k - 2 Wrz 2004, 09:20

Najprwdopodobniej szwankuje w twoim dysku mechanika a nie elektronika.
Zanim zaczniez cudowac na poziomie systemowym - sprobuj starego
harcerskiego sposobu:



Dzieki za odpowiedz i w/w sposob.
Sprobowalem az dwa razy i niestety sie nie udalo, gdyz w dalszym ciagu system
(ani bios) nie widzi dysku.
Jesli ktos potrafilby rozwiklac zagadke dlaczego mechanicznie uszkodzony dysk
przestaje byc widoczny w systemie to moze daloby sie znalezc jakis sposob na
jego uwidocznienie i wtedy dostep do danych bylby mozliwy.
Probowalem tez z dyskietki uruchomic pocket linux i linux ten ladujac sie tez
nie widzial tego dysku.

a.



Swistak - 2 Wrz 2004, 13:10

Dzieki za odpowiedz i w/w sposob.
Sprobowalem az dwa razy i niestety sie nie udalo, gdyz w dalszym ciagu system
(ani bios) nie widzi dysku.
Jesli ktos potrafilby rozwiklac zagadke dlaczego mechanicznie uszkodzony dysk
przestaje byc widoczny w systemie to moze daloby sie znalezc jakis sposob na
jego uwidocznienie i wtedy dostep do danych bylby mozliwy.
Probowalem tez z dyskietki uruchomic pocket linux i linux ten ladujac sie tez
nie widzial tego dysku.

a.



Jeśli dane są naprawde ważne dla ciebie to nie ma co kombinować tylko
wysłać dysk do jakiejś porządnej firmy odzyskującej dane. Może to
być bardzo drogie, ale daje też dużą szanse na odzyskanie wszystkiego.

Pozdrawiam!
Świstak




andy_k - 2 Wrz 2004, 16:03

Jeśli dane są naprawde ważne dla ciebie to nie ma co kombinować tylko
wysłać dysk do jakiejś porządnej firmy odzyskującej dane. Może to
być bardzo drogie, ale daje też dużą szanse na odzyskanie wszystkiego.



Jestem gotow poswiecic na to tylko od kilkunastu do kilkudziesieciu zlotych -
tyle pewnie bedzie kosztowal inny tego typu uszkodzony dysk, zatem wole
(musze) to odzyskac sam.

Elektronika prawdopodobnie nie jest uszkodzona, wiec dlaczego nie pokazuje, ze
dysk istnieje? Jezeli winny jest SMART i on celowo ukrywa istnienie dysku, bo
wykryl, ze mechanika sie psuje, to ja dziekuje za taki feature. Przez to nie
moge zadnych danych odzyskac, bo gdy dysk byl widoczny to nie czytal tylko ok.
20% danych, wiec gdyby byl widoczny to z 80% bym odzyskal nawet z ta
uszkodzona mechanika.
Jesli to wina SMARTa to moze istnieje jakis sposob na zdezaktywowanie tej jego
funkcji (przy zalozeniu ze takowa istnieje). Tylko, ze dysk juz nie jest
najmlodszy (Quantum Fireball ST64A011), wiec nie wiadomo czy jakies
zaawansowane oprogramowanie potrafiace sterowac SMARTem do niego istnieje.
Jesliby ktos mial ten model dysku z uszkodzana elektronika lecz sprawna
mechanika to prosze o info.

a.



punto - 2 Wrz 2004, 17:43
spróbuj może Spinrite 6.0 http://www.grc.com/sr/spinrite.htm Jak byś chciał
to wypróbować pisz na priv.
Pozdrawiam


Swistak - 2 Wrz 2004, 17:58

Elektronika prawdopodobnie nie jest uszkodzona, wiec dlaczego nie pokazuje, ze
dysk istnieje? Jezeli winny jest SMART i on celowo ukrywa istnienie dysku, bo
wykryl, ze mechanika sie psuje, to ja dziekuje za taki feature. Przez to nie
moge zadnych danych odzyskac, bo gdy dysk byl widoczny to nie czytal tylko ok.
20% danych, wiec gdyby byl widoczny to z 80% bym odzyskal nawet z ta
uszkodzona mechanika.
Jesli to wina SMARTa to moze istnieje jakis sposob na zdezaktywowanie tej jego
funkcji (przy zalozeniu ze takowa istnieje). Tylko, ze dysk juz nie jest
najmlodszy (Quantum Fireball ST64A011), wiec nie wiadomo czy jakies
zaawansowane oprogramowanie potrafiace sterowac SMARTem do niego istnieje.
Jesliby ktos mial ten model dysku z uszkodzana elektronika lecz sprawna
mechanika to prosze o info.

a.



Ja mam chyba w Biosie deaktywacje SMARTA, poszukaj dokładnie.

Pozdrawiam!
Świstak



Artur Gawryszczak - 3 Wrz 2004, 02:18

Elektronika prawdopodobnie nie jest uszkodzona, wiec dlaczego nie
pokazuje, ze dysk istnieje?



Bo może jest uszkodzona. A może dla niej mechanicznie niesprawny dysk nie
istnieje? Piorun wie co tam siedzi w firmware. Spróbować przełożyć
elektronikę może być warto, choć wszystko wskazuje na to że padła
mechanika i tego w domu nie przeskoczysz - musiałbyś wjechać ze swoją
mechaniką.

Jezeli winny jest SMART i on celowo ukrywa istnienie dysku



SMART nie od tego jest. Spróbuj zobaczyć co o tym dysku sądzi soft
diagnostyczny producenta (Quantuma ma Maxtor?). Są na dysku jakieś fajne
zworki oprócz Master/Slave/CableSelect i czy bawiłeś się nimi?

Czy mimo tego, że BIOS nie widzi dysku, pod Linuksem da się coś o nim
powiedzieć? (hdparm, smartctl), czy wogóle jest przypisywany do jakiegoś
urządzenia blokowego? (hd[a-h]).


Konwersja Windows do Linuxa, czyli Windows2Linux 1.0
LAMER^1000 prosi MISTRZÓW LINUXA o pomoc - konfiguracja sieci
Czy jako elektronik/programista moge sie przyczynic do rozwoju linuxa?
Jaki najprostrzy sposób na przeniesienie Linuxa między hdd ?
  • programy do obrobki zdjec watek zbiorczy
  • dodatkowy rezystor do glosnika czy jednak nie
  • drogi w wolominie
  • digit;all;love
  • talerz satelitarny 1m
  • powiat czeska lipa
  • cykliniarki poznan
  • bank ing rzeszow
  • teledysk cebula
  • Spis postów z for dyskusyjnych , Strona Główna